Patriotyzm czy ekonomia ?2007.01.06 Pozwolę sobie przedstawić krótki artykuł w formie własnych przemyśleń na temat Naszego wspaniałego kraju, kraju który nie tylko nie szanuje własnych obywateli ale wręcz śmieje się z nich publicznie. „Znieczulica” w tej kwestii jest jeszcze do przyjęcia, bo nie każdy ma czas ochotę i predyspozycje, aby publicznie protestować, ale odnoszę wrażenie, że większość moich rodaków nie dostrzega spraw które dotyczą ich bezpośrednio lub najzwyczajniej w świecie nie chce dostrzegać. Ot taka "strusia filozofia" - w grupie czuję się silny choć krzyczę bez celu, samemu wolę schować głowę w piasek. Gdy słuchałem słów Ministra Edukacji Pana Giertycha oraz niektórych polityków o...