Cytat: kodeks etyki lekarskiej
"... Po pierwsze nie szkodzić..."
Patriotyzm czy ekonomia ?
2007.01.06 10:30
  Pozwolę sobie przedstawić krótki artykuł w formie własnych przemyśleń na temat Naszego wspaniałego kraju, kraju który nie tylko nie szanuje własnych obywateli ale wręcz śmieje się z nich publicznie. „Znieczulica” w tej kwestii jest jeszcze do przyjęcia, bo nie każdy ma czas ochotę i predyspozycje, aby publicznie protestować, ale odnoszę wrażenie, że większość moich rodaków nie dostrzega spraw które dotyczą ich bezpośrednio lub najzwyczajniej w świecie nie chce dostrzegać. Ot taka "strusia filozofia" - w grupie czuję się silny choć krzyczę bez celu, samemu wolę schować głowę w piasek.

Gdy słuchałem słów Ministra Edukacji Pana Giertycha oraz niektórych polityków o konieczności wprowadzenia obowiązkowych lekcji patriotyzmu i historii do szkół to odnoszę wrażenie, iż ogłupianie młodych ludzi to już jest standard, którego nikt nie zauważa. Po co bowiem na siłę przedstawiać patetyczne i wzniosłe czyny "Polskich Herosów" skoro każdy Polak wie ile razy Polskę "Rozebrano" i dlaczego. Ile razy ów heroiczny duch "Polskiego Chłopa" czy "Robotnika" niczym się nie kończył i do niczego nie prowadził, oprócz rozlewu krwi... Polacy nie potrafili się nawet dogadać podczas prób obalania komunizmu, bo jedni na drugich się obrazili...

Nie chcę tutaj uwłaczać nikomu kto ma inny punkt widzenia, proponuję jednak aby jeszcze raz zweryfikował swoje poglądy, a może choć trochę przyzna mi rację.

Czemu lekcji Patriotyzmu nie zastąpić lekcją ekonomii.. Dlaczego? Z jednego prostego powodu. Żaden polityk nie mógłby "wciskać" podczas kampanii wyborczej, że "temu da" lub "tu znajdzie pieniądze", bo każdy młody człowiek po prostu by go wyśmiał. Aby zdawać sobie sprawę z faktu iż takie obietnice wyborcze są jak reklamy "tanich kredytów", nie trzeba mieć magistra z ekonomii, wystarczy krótki kurs, w naprawdę ograniczonym zakresie. Pewnie dlatego taki przedmiot jak „matematyka” może już niedługo zostać ograniczony do miniumum w Polskich szkołach.

Lekcje ekonomii wyeliminowały by właściwie wszystkie anomalie naszego kraju. Każdy dorastający człowiek wcześniej czy później, zadałby sobie na przykład pytanie, dlaczego budżet Państwa dopłaca około 30 miliardów złotych rocznie do ZUSu. Zadałby to pytanie gdyby zaczął płacić to "narodowe" obowiązkowe ubezpieczenie nie wiedząc właściwie po co. Gdyby zaczął opłacać "Narodowe" ubezpieczenie zdrowotne, zdziwiłby się dlaczego Szpital wygląda jak wygląda, i dlaczego jak idzie do dentysty to musi płacić a jak jego żona zacznie rodzić to cena nie będzie grała roli... Zastanowi się zawsze gdy poczuje kompletną bezsilność w chwili, kiedy będzie potrzebował pomocy ze słono opłacanego systemu opieki zdrowotnej w Polsce... Zastanowi się gdy zobaczy łzy w oczach własnej babci, odbierającej 700 złotych emerytury... zastanowi się i zacznie liczyć....

ZUS i NFZ to jednak nie jedyne patologie w naszym kraju, kraju rzekomo praworządnym, kraju w którym odmienność, przebojowość i indywidualizm nie jest mile widziana. Dopóki nie wychylasz się spośród tłumu, nie narażasz się, nie "odstajesz" i nie wyróżniasz się, nikt nie wytyka Cię palcem, nikt nie ma do Ciebie pretensji, choć tak naprawdę nikt Cię nie zna. I tak jest dobrze. Będąc "szarakiem" w szarym świecie, masz największe szanse na przeżycie. Młodzi ludzie mają jednak to do siebie, że szarość ich przeraża a przebojowość motywuje. I tu młody człowiek natychmiast dowie się jak brutalny jest świat wokół niego. Wykształcony absolwent Polskiej Uczelni otworzy własną firmę, pełen entuzjazmu zacznie płacić podatki, zacznie się rozwijać. Działa w dobrej wierze, w ramach prawa, które interpretuje tak jak każdy z nas, jak „nieprawnik”, zwykły obywatel. Wówczas prędzej czy później, dowie się, że Prawo w tym kraju nie jest dla ludzi ale dla prawników. Dowie się, że urząd skarbowy nie zna litości, że ten sam zapis w ustawie może mieć 30 interpretacji prawnych, a kary płaci się bez prawa głosu i odwołań, po prostu natychmiast. Dowie się, że tak naprawdę anonimowy donos sąsiada, jest dla niektórych instytucji ważniejszy, niż zdanie uczciwie płacącego podatki młodego człowieka… Pozna cenę jaką trzeba zapłacić, żeby realizować własne marzenia wśród urzędów i instytucji które tylko z nazwy są „dla obywatela”, w społeczeństwie przesiąkniętym zawiścią, zazdrością i obłudą.

Państwo z nas oficjalnie się śmieje. Władza ustawodawcza tworzy przepisy prawne oraz akty wykonawcze i rozporządzenia, które mają na celu wyciągnięcie od nas ostatniej złotówki. Przepisy które można interpretować zależnie od nastroju, niekonkretne i niejednoznaczne. Płacimy na każdym kroku, kupując chleb w sklepie, kupując samochód czy mieszkanie, piwo czy paliwo. Pomimo, że płacimy pieniędzmi opodatkowanymi, każdy z tych produktów w swojej cenie zawiera dodatkowe podatki. Nad tym się nie zastanawiamy, to przyjmujemy z „pokorą głupca”. Liczy się „rozbijanie układów”, „Karanie winnych”, tylko że nigdy władza nie powiedziała kto jest winnym i o jaki układ chodzi.

Do takiego stanu, kompletnego ogłupiania społeczeństwa, doszło też dzięki nam samym. Politycy tylko to wykorzystują. Spójrzmy chociaż na słynne protesty i demonstracje grup zawodowych. Okazuje się bowiem, że społeczeństwo polskie jeszcze nie dojrzało do prawdziwej demokracji. Oto bowiem górnicy wychodząc na ulicę nie żądają uwolnienia cen węgla i sprywatyzowania kopalń, tylko podwyżek i żeby było śmieszniej, jednorazowych. Nikt nie walczy o to aby kopalnia mogła sama sprzedawać swój produkt, nikt nie walczy o to żeby zlikwidować Kompanie Węglową która zarabia więcej na sprzedaży niż sama kopalnia. Nikt nie walczy z naprawdę rozdętym i hermetycznym systemem obrotu węgla w Polsce, nikt nie zastanawia się jak przepisy prawa powoli doprowadzają do upadłości kopalń, w kraju w którym cały przemysł energetyczny spala właśnie „czarne paliwo”. Bo po co.

Pielęgniarki i lekarze tez nie walczą z chorym systemem finansowania służby zdrowia, bo tak naprawdę nie chcą go zmieniać – bo tak naprawdę jest dla nich dobry. Zdrowie bowiem nie ma swojej ceny. W sytuacji zagrożenia nikt nie będzie analizował dlaczego i po co – skorzysta z nieoficjalnego cennika, dowie się komu i ile „dać” – zrobi to co będzie musiał żeby przeżyć lub żeby przeżyła najbliższa mu osoba. Nikt z rządzących nie kwapi się na stworzenie tzw. Koszyka usług, rozliczenia szpitali z publicznych pieniędzy, nie nałoży na szpitale obowiązku pełnego sprawozdania finansowego, nie stworzy szczelnego systemu kontroli wydatków... Ba, wręcz wycofa się z dobrych rozwiązań jakimi były niezależne od polityków Kasy Chorych, bo jak może być tak że Województwo Mazowieckie ma najgorszy poziom Publicznych ZOZów a Śląskie najlepsze. Trzeba wrócić do zasady komunizmu – „Każdemu po równo” . Tak przy okazji., Śląska Kasa Chorych, zrobiła to co od lat trzeba zrobić w służbie zdrowia – postawiła na prywatne ZOZy dając im proste i czyste zasady finansowania. Do momentu zlikwidowania kas chorych, na Śląsku nie istniał problem kolejek w przychodniach, oraz limitów. Pacjent mógł wybrać dowolną przychodnię, według własnego uznania, bez oświadczeń i innej biurokracji. W zasadzie były już projekty uruchomienia całkowicie prywatnych Szpitali, które okazały się tańsze niż rozdętę i skorumpowane istniejące już molochy. To za pacjentem szły pieniądze, nie za wielkością szpitala czy przychodni i przewidywanym „ruchu”. Ten sposób eliminował złych lekarzy, w sposób najczystszy i najprostszy. Ale to nie pasowało środowisku, niestety. Mogło zlikwidować szara strefę, a i pacjent mógł „swobodnie” wyrazić swoją opinię, obracając się na pięcie, wybrać inny szpital lub zoz. Teraz pacjent może skorzystać z bankomatu, bo często nie ma wyboru.

Inna grupa - emeryci i renciści – ta najbardziej lubiana przez polityków – liczna i bez możliwości wyboru. Swoje już odpracowali, składki odprowadzili a wysokość emerytury czy renty zależy od aktualnego układu politycznego. Ich składki wpadały do wspólnego worka i w zasadzie już ich nie ma – ZUS natomiast ma coraz lepsze i droższe systemy zarządzania i coroczną „dziurę budżetową” . Często jedyną nadzieją emeryta i rencisty jest obietnica wyborcza o podwyżkach – niestety wielokrotnie albo marnej wysokości albo żadna. Nie dziwię się tej grupie że potrafi uwierzyć w obietnice polityków. Przykre to ale to właśnie nasz kraj.

Na co dzień ?

Idąc zarejestrować samochód do wydziału komunikacji, nie analizujesz dlaczego rejestracja kosztuje tyle ile kosztuje, po prostu płacisz. Nie podejrzewasz że 80% tej kwoty wpływa bezpośrednio na konto jednej w Polsce firmy, która parę lat temu podpisała kontrakt na przetwarzanie danych pojazdów i ich właścicieli.

Czy ktoś z Was drodzy czytelnicy zauważył że rachunki za gaz są coraz wyższe? Przez ostatni rok wzrosły o 100%. Władza mówi że ceny gazu i ropy naftowej rosną na całym świecie… tyle tylko że opłaty za przesył tegoż gazu do naszych mieszkań są większe niż sam gaz a to już nie zależy od cen gazu na świecie.

To tylko parę przykładów z życia….

Moim zdaniem, problem naszego społeczeństwa to brak wykształcenia ekonomicznego, choćby tego podstawowego, analfabetyzm wtórny i brak logicznego pojmowania świata. Do tego wszystkiego niechęć do jakiejkolwiek walki, walki z systemem który nas okrada, a nie z układami, jak od roku niektórzy przyjmują. Jak ktoś kiedyś stwierdził: ciemny lud wszystko kupi… i niestety wydaje mi się że miał rację, kupuje….

Nie korzystamy nawet z jedynej możliwości która nam jeszcze pozostała – prawa głosu w wyborach powszechnych. Często słyszę od młodych ludzi – nie będę głosował bo nie interesuje mnie polityka. Ot taką młodzież wykształciła Polska – bierną . Smutne to ale jednak prawdziwe – „Sami sobie zgotowaliśmy taki los” – będę mógł powiedzieć po latach, kiedy moja córka wyjedzie pracować do Europy Zachodniej. Z ubolewaniem przyjmę taki Cios gdyż wiem, iż to właśnie polskie społeczeństwo ją do tego zmusiło. Społeczeństwo które nie potrafi postawić krzyżyka na liście wyborczej, będącej w rzeczywistości kartą historii dla przyszłych pokoleń, decyzją dla ich dzieci, decyzją na wiele lat...
{user}Gość (balast)
2011.05.05
Oj bardzo ciekawy artykuł, oj ciekawy...
{user}Gość (dUPFlVGIbbpCUsxr)
2011.11.01
I told my kids we'd play after I found what I nedeed. Damnit.
{user}Gość (DAEiIKUVBiCpwpLXBl)
2011.11.01
TsX0Jh <a href="http://rwhumjnxlahv.com/">rwhumjnxlahv</a>
{user}Gość (vWQCboaCcCjobt)
2011.11.03
8pB6Ii , [url=http://tudjzjktoubc.com/]tudjzjktoubc[/url], [link=http://vwknpfehupjl.com/]vwknpfehupjl[/link], http://wavhvxbsqlqu.com/
{user}Gość (YgCuSMlYMlmiEWhzwi)
2011.11.04
l0ekuL <a href="http://lxyrbeprhuwt.com/">lxyrbeprhuwt</a>
{user}Gość (bEwfFXLLdj)
2011.11.07
yIi8dA , [url=http://aqfvwowxpppn.com/]aqfvwowxpppn[/url], [link=http://aiewjslyssac.com/]aiewjslyssac[/link], http://nghjboqcmdgp.com/

Dodaj komentarz:


Twój nick (Imię)


Kod tokena:
Przepisz kod z tokena


Ustaw jako startową Kontakt z nami Dodaj do ulubionych

punkt Piątek 13:39
2012.05.18
punkt Niezalogowany
zaloguj | rejestracja

news.doszpitala.pl

boe boe
Redaktor Serwisu




Archiwum
2009
 » Paźdzernik(1)
 » Marzec(2)
 » Luty(5)
 » Styczeń(1)
2008
 » Listopad(1)
 » Paźdzernik(3)
 » Wrzesień(1)
 » Lipiec(2)
 » Czerwiec(3)
 » Maj(1)
2007
 » Styczeń(1)




Wszelkie Prawa Zastrzeżone
redakcja@doszpitala.pl