Cytat: kodeks etyki lekarskiej
"... Po pierwsze nie szkodzić..."
Prywatyzacja Szpitali
2008.06.13 00:00
  Prywatyzacja kojarzy się części naszego społeczeństwa z wyprzedażą majątku narodowego za bezcen. Może i słusznie, jednakże w każdym działaniu jest jakaś idea czy cel. Nawet skarb Państwa sprzedając np. Hutę Stali czy szkła, za przysłowiowy bezcen, ma w tym interes. Gdyby nie miał, nie sprzedawałby. Ów cel lub idea może się oczywiście sprowadzać do kieszeni ministra skarbu człowieka, który z ramienia politycznego przejmuje z dnia na dzień kontrolę nad spółkami państwowymi. Może cele są inne których nie dostrzegamy lub dostrzegać nie potrafimy, na razie nie przesądzajmy.

Czy to dobrze że jeden człowiek przejmuje kontrolę nad całym majątkiem? Nie mnie oceniać, jednakże taka koncentracja władzy nad jakby nie patrzeć "żywym" kapitałem może nie jednego przyprawić o ból głowy. Ów superminister jest częścią grupy politycznej, która dzięki naszym głosom w wyborach powszechnych dochodzi do władzy. Tak tak, drodzy czytelnicy - można wprost powiedzieć że superminister jest ministrem wybranym przez społeczeństwo, a odwracając tą teżę można rzec: mamy takiego superministra jakie mamy społeczeństwo - oczywiście w mega uproszczeniu.

Wracając jednak do szpitali. Czym jest szpital? Może zasadne jest pytanie czym był szpital przed 1989 rokiem? W 1991 obowiązywać zaczęła ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej, w myśl której Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej może zostać założony przez ministra lub centralny organ administracji rządowej, wojewodę lub jednostkę samorządu terytorialnego.
Ten kto zakłada Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej zwany jest Organem Założycielskim. Publicznym Szpitalem nazywamy Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej przeznaczony dla osób, których stan zdrowia wymaga udzielania całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych w odpowiednio urządzonym, stałym pomieszczeniu. Wojewoda lub inny organ prowadzi rejestr Szpitali i ZOZów. Publiczny szpital ma też osobowość prawną, jest wpisany do rejestru KRS i posiada NIP.

Do tego momentu wszystko jest porządku. Zarówno jeśli chodzi o aspekt prawny, Publiczny szpital posiada osobowość prawną , czyli odpowiada prawnie jako całość. Jeśli chodzi o podatki również gdyż posiada swój NIP, jeśli chodzi działalność gospodarczą posiada REGON.

Co tu więc prywatyzować i co zmieniać?

Zastanówmy się co szpital posiada. Podstawowy i najciekawszy składnik majątku, stanowi budynek. Czyj jest budynek? Zapewne instytucji która jest tzw. organem założycielskim, czyli powiat lub gmina. Tak to już jest, że podmiotem z ramienia władz Państwa realizującym dostęp do usług medycznych w ramach narodowego ubezpieczenia jest organ założycielski szpitala. Zgodnie z prawem to właśnie gmina lub powiat ma obowiązek posiadać na swoim terenie szpital, który zapewnia pomoc medyczną na odpowiednim poziomie. Oczywiście zasada ta obowiązuje w ograniczonym zakresie, bo jeśli powiaty lub gminy są małe, mogą zapewniać ów dostęp korzystając z bliskiej obecności szpitala gminy sąsiedniej itp. Sprawa może nie należy do najprostszych, jednakże sposób w jaki gminy ją stosują, nie jest zbyt skomplikowany, ale to w sumie dobrze, i nie będę tego roztrząsać…

Wnioskując dalej… jeśli właścicielem budynku jest organ założycielski, i to właśnie w jego interesie jest utrzymanie bezpieczeństwa medycznego własnego terenu, to czym jest szpital ?
Na pewno nie jest budynkiem, bo ten należy do gminy lub powiatu… Co możemy więc sprywatyzować?

Sprawa jest naprawdę bardzo prosta. W dużym uproszczeniu szpital, jest instytucją która na swoją renomę pracowała latami – czasem dużo dłużej niż istnieje wolny rynek w Polsce. Nie wnikam jak i skąd brano pieniądze na remonty budynków czy sprzęt medyczny przed ustawą z 1991 roku. Jednak od momentu wejścia w życie ustawy, zarówno sprzęt medyczny jak i budynki(remonty, modernizacje itp.) były finansowane z budżetów zarówno centralnych jak i z budżetów organów założycielskich. Tak, tak, Publiczne szpitale w większości zostały doposażone i zmodernizowane dzięki pieniądzom podatników!!.

Skąd się więc wzięło zadłużenie szpitali ? Szpital mógł bowiem zaciągać kredyty. Do pewnego momentu każdy bank udzielał szpitalowi kredytu z uwagi na fakt iż właścicielem była gmina lub powiat która jest pewniejszym płatnikiem własnych zobowiązań niż nawet najlepszy prywatny przedsiębiorca.

Gminy i powiaty przez wiele lat, z przymrużeniem oka czytały roczne sprawozdania finansowe własnych szpitali czy też wyniki przetargów na sprzęt medyczny czy akcesoria do niego. Prawie każdy kto wówczas miał do czynienia z Publiczną służbą zdrowia, jako wykonawca usług dla tej instytucji (remonty, adaptacje, dostawy itp.) zdawał sobie sprawę że pracuje dla naprawdę rzetelnego płatnika, niezależnie od jakości jaką dostarczał. Nie chcę tutaj uogólniać, gdyż nie każdy szpital i nie każda firma podchodziła do sprawy w taki sposób, jednakże pokuszę się o stwierdzenie że takie praktyki były nagminne (dowodem mogą być raporty NIKu – wystarczy poszukać).
Sam organ założycielski niejednokrotnie „dotował” własny szpital, wspomagał finansowo. A to nabył karetkę pogotowia, a to defibrylator. Pomoc była różna, ale była i co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Szpital więc ma sprzęt. Sprzęt medyczny o dużej wartości. Pomieszczenia przystosowane do lecznictwa szpitalnego, których instalacja lub modernizacja nie była tania. Zdarza się że i sam budynek został przekazany przez powiat lub gminę właśnie szpitalowi, a więc niekiedy szpital posiada tez budynek. W większości jednak cały majątek szpitala został zakupiony przez publiczne pieniądze.


NZF – płatności za leczenie.


Narodowy Fundusz Zdrowia czy kasy chorych w swojej pierwszej odsłonie, miały płacić ustalone stawki jedynie za leczenie pacjentów. Tak jest i do tej pory, zmienił się jednak sposób finansowania. Wpłaty NFZ to przychód szpitala. W okresie „rozkwitu” zadłużania okazało się jednak że inwestycje pociągają za sobą dodatkowe koszty jeśli chodzi o obsługę urządzeń, nowych pomieszczeń czy choćby ludzi którzy je obsługują. Pacjentów natomiast nie przybywało….
Owa spirala musiała się w końcu skończyć w momencie w którym dług szpitali przekroczył wartość majątku który można było sprzedać. Wówczas banki odmówiły kredytów. Szpitale przestały płacić swoje zobowiązania wobec ZUS’u czy Fiskusa a to spowodowało dalsze pogłębianie się długu tych instytucji. Firmy zewnętrzne, dostarczające leki, sprzęt i materiały medyczne wstrzymują dostawy, żądają zapłaty zaległych Faktur, aż w końcu sprzedają długi firmom windykującym. Zakłady energetyczne odcinają Prąd z uwagi na zaległości w płatnościach itp. Itd.


Ten sposób funkcjonowania szpitali funkcjonuje do dzisiaj. Organ założycielski stara się dotować zadłużony szpital, rząd umarza długi wobec fiskusa czy ZUSu, lub wręcz przekazuje środki na oddłużenie.

Kto kupi zadłużony szpital ?

Tu powstaje zasadnicze pytanie czy prywatna służba zdrowia w Polsce się opłaca ? Czy NZOZ całkowicie prywatny, żyjąc tylko ze stawek NFZ jest wstanie się rozwijać a nawet zarabiać ?
Otóż może. I to całkiem prosto.
Załóżmy grupę lekarzy. Zakładają oni prywatną klinikę – ginekologia – porody, cesarskie cięcia, inne operacje chirurgiczne. Biorą kredyt, budują budynek, wyposażają, zatrudniają niezbędny personel. Łatwo policzyć iż taka inwestycja to rząd paru milionów złotych. Podpisanie kontraktu z NFZ jest podstawą ich funkcjonowania. Otrzymują takie same stawki za powiedzmy zabieg, co wielki szpital wojewódzki. Mają fach w ręku, dobrą reputację i lubią robić to co robią. Stawiają nie tylko na fachowość i rzetelność usług ale również na obsługę klienta, bo pacjent dla nich to nie petent tylko klient.
Czym różnią się do Wielkiego Szpitala ?

Po pierwsze odpowiedzialnością za błędy. Błąd w sztuce lekarskiej może całkowicie zniszczyć ich klinikę, gdyż pacjent więcej jej nie zaufa, a wszyscy jego znajomi i znajomi znajomych będą jej unikać jak ognia. W ich interesie jest dokładność i sumienność w przeprowadzaniu zabiegów, nie wspominając już o umiejętnościach które muszą posiadać.

Po drugie kosztami, które są nieporównywalnie mniejsze. Mniejsze powierzchnie kliniki, energooszczędny zarówno sam budynek jak i urządzenia medyczne, tylko niezbędny personel który pracuje wydajnie i fachowo.

Po trzecie celem działania. Wyważone ceny, dobry ich stosunek do jakości usług oraz cen konkurencji (w przypadku zabiegów finansowanych przez samych pacjentów). Celem działania takowej hipotetycznej kliniki, jest wykonywanie usług medycznych na poziomie odpowiadającym klientowi, tak aby polecił on klinikę po zabiegu swoim znajomym czy rodzinie. W tym wypadku nie wchodzi w grę żadna reklama czy promocja.

Owa hipotetyczna grupa lekarzy, tworzy mini szpital, konkurencyjny dla Szpitala np. Wojewódzkiego zarówno poziomem obsługi klienta jak i indywidualnym podejściem do niego. Ponadto oferuje wiele innych usług za które oczywiście pacjent płaci, jednakże nie ma ich w zakresie Wielkiego Szpitala Wojewódzkiego.

Czy to utopia ?

Otóż nie. Takie kliniki istnieją w Polsce i jest ich bardzo dużo. Wykonują część zabiegów w ramach NFZ, nawet bardzo skomplikowanych i trudnych. Jednak ich istnienie jest nierozerwalnie związane ze stawkami i chęcią NFZ’tu do podpisywania z takimi firmami umów na świadczenie usług medycznych. Mało jest bowiem takich pacjentów którzy nie dość że płacą bardzo wysokie ubezpieczenie zdrowotne (co jest obowiązkiem każdego obywatela) , to na dodatek, potrzebując konkretnej usługi medycznej, godzą się na płacenie za nią. Choć z drugiej strony czasem jest to bezpieczniejsze rozwiązanie choć droższe – to już jest kwestią każdego z nas. Oczywiście dobrze jest że takowy wybór istnieje.

Czy da się zastąpić szpitale prywatnymi klinikami?

W 100% jest to raczej nie możliwe. Nie dlatego że się nie da, bo da się wszystko. Ale część usług medycznych, jak np. przeszczep nerki, nie dość że skomplikowany i trudny, wymagający naprawdę wielu lat praktyki zespołu chirurgiczno-lekarskiego, wymaga szczelnego systemu kojarzącego dawców z biorcami, „nieczułego” na wpływy finansowe. To w Polsce jest na dzień dzisiejszy niemożliwe. Ponad to nawet całkowicie uwalniając rynek usług medycznych w dniu dzisiejszych, proces szkolenia kadr prywatnych klinik, opracowywania własnych standardów zarówno bezpieczeństwa jak i samych zabiegów, wymaga lat nauki i doświadczeń oraz przede wszystkim bardzo dużych środków.

Czyli co tak naprawdę można sprywatyzować?

Oprócz budynków, sprzętu, renomy istnieje jeszcze zespół ludzi, którzy tworzą dany szpital. Lekarze, położne, chirurdzy, pielęgniarki tworzyli od lat pewien zespół, opracowywali standardy i procedury, uczyli się i zdobywali doświadczenia. Oczywiście i w tym środowisku są tzw. Czarne owce, o których nie będę teraz pisał. Przejęcie zarówno budynku jak i lokalizacji przez prywatną firmę, w sytuacji gdy w okolicy nie ma podobnej placówki i niektórych zabiegów po prostu nie można gdzie indziej wykonać, stawia takiego przedsiębiorcę w naprawdę „złotej” sytuacji – na klientów bowiem narzekać nie będzie mógł.
Ostatnio szeroko mówi się o przekazaniu szpitali powiatom gminom i wojewodom. Może chodzi tu o jakieś rozporządzenie prawne, definitywnie odcinające urzędy centralne od tych instytucji ? Jest to na pewno dobre rozwiązanie, jednak jest to jedynie mały krok który praktycznie nic nie zmieni w Publicznej Służbie Zdrowia

To co można zrobić?

Jedynym rozwiązaniem jest stopniowe uwalnianie rynku usług medycznych. Nie może być tak że publiczne szpitale posiadają w garści swego rodzaju monopol na usługi medyczne. Nie dość że „dostają” budynki i sprzęt to na dodatek to właśnie im płaci najwięcej NFZ. Z punktu widzenia finansowania, dla szpitala liczy się tzw. „sztuka”, tj dane pacjenta oraz ewentualnie jego podpis. Na tej podstawie NFZ rozlicza usługi. Jeśli jesteś ofiarą wypadku, zabiera Cię Publiczne Pogotowie któremu płaci NFZ, przewozi Cię do Publicznego Szpitala, zresztą nawet jak być chciał gdzie indziej to nie ma gdzie. Jeśli np. przez błąd lekarza, lub zaniechanie personelu stracisz nogę, cóż możesz zrobić? Możesz zgłosić sprawę prokuraturze. Prokurator powoła poprzez Izbę Lekarską, tzw. Sąd Lekarski który orzeknie czy zaniechanie lub błąd miał wpływ na amputację czy też nie. Będzie to trwało ze 2 lata, a w tym czasie inni pacjenci trafią do tego samego publicznego szpitala….(tutaj pojawiła się idea portalu doszpitala.pl). Należy przy tym pamiętać, co mówi Kodeks Etyki Lekarskiej: „Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w jakikolwiek sposób”. Zresztą pierwszy wyrok w sprawie afery z pawulonem zapadł 2008 roku, a sprawa została wykryta ponad 5 lat temu. To tylko obrazuje szybkość działania prawa w podobych sprawach. Warto przypomnieć iż w tej sprawie nie chodziło o Błąd Lekarski, a celowe uśmiercanie ludzi.

W przypadku konkurujących ze sobą klinik, taka sytuacja nie może mieć miejsca. Błąd lub oskarżenie pokrzywdzonego pacjenta, dyskredytuje daną klinikę na rynku. Dlaczego? Bo obok stoi druga klinika, która błędów nie popełniła.

Publiczny szpital bez konkurencji zawsze będzie monopolistą na własnym terenie. Publiczny szpital musi walczyć o pacjenta, w innym wypadku nic się nie zmieni w Publicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej przez następne parenaście lat.

Jeszcze do niedawna, obok Publicznego szpitala znaleźć można było jedynie zakłady pogrzebowe lub dziesiątki billboardów które reklamowały usługi grabarzy. Sami rozważmy czy zniknęły one bo zbyt głośno było swego czasu o pavulonie, czy mentalność środowiska medycznego naprawdę uznała że jest to niezgodne z samą ideą niesienia pomocy.
{user}Gość (VJifIlOlXrhKIuncVGL)
2011.11.01
I had no idea how to approach this borefe-now I'm locked and loaded.
{user}Gość (CEybqbvaspuf)
2011.11.01
xLmpR0 <a href="http://czjnzneqlwfr.com/">czjnzneqlwfr</a>
{user}Gość (RSURLPvfyduAIJGdnsX)
2011.11.03
OBQw36 , [url=http://pwgepwvnvitu.com/]pwgepwvnvitu[/url], [link=http://vmkeqqsswvem.com/]vmkeqqsswvem[/link], http://vxrjdpwzmvkw.com/
{user}Gość (NMVjpqyVBYLU)
2011.11.04
V9vLbu <a href="http://ktnlamzarmsx.com/">ktnlamzarmsx</a>
{user}Gość (NktWSEKAJFxkpBQNxM)
2011.11.07
7nguSe , [url=http://dlypagchkmqt.com/]dlypagchkmqt[/url], [link=http://jnuiolrugake.com/]jnuiolrugake[/link], http://cpblnwkvplky.com/

Dodaj komentarz:


Twój nick (Imię)


Kod tokena:
Przepisz kod z tokena


Ustaw jako startową Kontakt z nami Dodaj do ulubionych

punkt Piątek 13:39
2012.05.18
punkt Niezalogowany
zaloguj | rejestracja

news.doszpitala.pl

boe boe
Redaktor Serwisu




Archiwum
2009
 » Paźdzernik(1)
 » Marzec(2)
 » Luty(5)
 » Styczeń(1)
2008
 » Listopad(1)
 » Paźdzernik(3)
 » Wrzesień(1)
 » Lipiec(2)
 » Czerwiec(3)
 » Maj(1)
2007
 » Styczeń(1)




Wszelkie Prawa Zastrzeżone
redakcja@doszpitala.pl